Coaching, coaching… czym jesteś?

Cześć,

Oto nastał dzień, długo przeze mnie oczekiwany, kiedy w końcu mogę powiedzieć, że zrobiłam pierwszy, znaczący krok do tego aby stać się coachem. Jestem właśnie po pierwszych zajęciach w akredytowanej przez ICF szkole coachingu, czyli rozpoczęłam moją drogę nauki oraz proces, który mam nadzieję doprowadzi mnie do akredytacji oraz do stania się profesjonalistą w tej dziedzinie.

Muszę przyznać, że te pierwsze zajęcia były dla mnie bardzo silnym doświadczeniem. Już podczas tych dwóch dni wiele kwestii się dla mnie wyjaśniło, zobaczyłam jak moje wyobrażenia dotyczące tej profesji zderzają się z praktyką. Miałam okazję doświadczyć swoich pierwszych prób w roli coacha, a także być osobą coachowaną. Zobaczyłam swoje mocne strony, które uważam, że przydadzą mi się bardzo w tym zawodzie, ale także wiele, które na pewno wymaga dalszego szkolenia i zgłębiania samej siebie. Jednak najważniejszym dla mnie efektem tego weekendu jest to że moja wiara w to narzędzie – coaching – bardzo się umocniła. Prawdziwy coaching, taki który przestrzega wszystkich etycznych założeń,  opiera się na stu procentowej wierze w klienta i jego nieskończonym potencjale, jego własnej, nieprzymuszonej chęci do zmian i taki w którym coach tylko czuwa i zadając umiejętnie pytania prowadzi klienta przez proces, naprawdę działa! Jestem pod ogromnym wrażeniem tej możliwości rozwoju osobistego i efektów które zobaczyłam w przeciągu raptem kilku, jeszcze niedoskonałych, próbnych sesji wprowadzających.

Odpowiadając na pytanie postawione w temacie tego posta podzielę się tym czego się nauczyłam.

Czym jest coaching?

Sesja coachingu polega na uważnym słuchaniu klienta, na stawianiu pytań, które jemu samemu pomogą spojrzeć na temat, z którym przyszedł z innej perspektywy, zobaczyć coś czego nie widział, albo często aby poukładał sobie sam swoją burzę myśli. Coaching może pomóc znaleźć rozwiązanie lub odpowiedź na nurtujące pytanie, być może podjąć ważną decyzję lub zrozumieć skąd wynika owa niemoc podjęcia jakiejś decyzji. W porównaniu do psychoterapii coaching jest mocno skoncentrowany na celu, efektywności i wymiernych rezultatach w niedalekiej przyszłości. Klient tworzy pozytywną wizję swojej przyszłości, a następnie szuka realnych rozwiązań tu i teraz, a coach wspiera go w dążeniu do ich implementacji.

Podczas sesji coachingowej nie powinno być miejsca na ocenę klienta przez coacha, na jakąkolwiek krytykę celu oraz na doradztwo. Jedynie jeśli klient wyrazi chęć usłyszenia opinii coacha na jakiś temat coś takiego może się wydarzyć.

Niestety słowo „coaching” stało się bardzo modne i wielokrotnie jest przypisywane działaniom, które nie mają z nim nic wspólnego. Często można spotkać doradców, mentorów którzy przypisują sobie funkcję coacha. W wielu firmach często używa się tego słowa w odniesieniu do wszelakich szkoleń, rozmów indywidualnych dotyczących np. oceny pracownika czy ewaluacji działań firmy. Mało kto zdaje sobie sprawę co kryje się za tym słowem i jak fajnym narzędziem rozwoju może być. Ja po tym weekendzie zdecydowanie polecam 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu